Odstające żebra – problem do naprawienia czy po prostu cecha budowy?

Wystające dolne żebra, szeroki kąt podżebrowy, klatka ustawiona „do wdechu”, brzuch niewystarczająco aktywny, przepona, która podobno nie działa tak, jak powinna… Wszystko pozornie układa się w bardzo prostą historię. Ale jak jest naprawdę?

Widzisz odstające żebra?
Na pewno masz słaby brzuch.
Prawdopodobnie przodopochylenie miednicy.
Być może „wyłączoną przeponę”. Tylko że ciało rzadko zachowuje się tak przewidywalnie.

„Rib flare” nie jest samodzielnym rozpoznaniem medycznym. To przede wszystkim opis wyglądu dolnego łuku żebrowego: jedno lub oba dolne żebra albo chrząstki żebrowe są bardziej widoczne, ustawione ku przodowi lub na boki.

Nie istnieje jeden powszechnie przyjęty test, który pozwalałby stwierdzić, że ktoś ma patologiczny rib flare. Nie ma również granicznej wartości kąta, po przekroczeniu której można automatycznie powiedzieć: „to już zaburzenie”.

I przede wszystkim: sam wygląd żeber nie mówi nam jeszcze, czy coś rzeczywiście nie działa.

Odstające żebra mogą być cechą budowy, dynamiczną strategią ruchową, adaptacją do ciąży albo choroby układu oddechowego, elementem deformacji klatki piersiowej, a czasem objawem lokalnego problemu mechanicznego.

Dlatego rib flare jest raczej pytaniem niż odpowiedzią.

Co właściwie może oznaczać „rib flare”?

Pod jednym określeniem mieszczą się bardzo różne sytuacje. I właśnie dlatego interpretowanie ich na podstawie jednego zdjęcia bywa ryzykowne.

Czasem to po prostu naturalny kształt klatki

Żebra różnią się długością, krzywizną, nachyleniem i ustawieniem. Znaczenie mają płeć, wzrost, budowa ciała, proporcje tułowia, rozwój chrząstek, wiek i indywidualna anatomia.

U szczupłej osoby łuk żebrowy może być wyraźnie widoczny, choć nie wiąże się to z żadnym zaburzeniem. Podobnie po utracie masy ciała: żebra mogą nagle stać się bardziej zauważalne, mimo że ich rzeczywista geometria nie zmieniła się w istotny sposób.

Można więc zobaczyć więcej, chociaż w samym ciele nie wydarzyło się nic niepokojącego.

Czasem ustawienie zmienia się zależnie od pozycji

U części osób żebra są bardziej widoczne tylko w określonych warunkach:

  • podczas stania,
  • przy unoszeniu rąk,
  • w wyproście tułowia,
  • w czasie dużego wdechu,
  • podczas podnoszenia ciężaru,
  • przy intensywnej stabilizacji,
  • w konkretnej pozycji miednicy i kręgosłupa.

Klatka piersiowa nie jest jednym sztywnym blokiem. Jej górna i dolna część oraz brzuch zmieniają swój udział w oddychaniu zależnie od pozycji, ruchu i wykonywanego zadania.

Dlatego zdjęcie zrobione w jednym ustawieniu może pokazać jedynie chwilową strategię, a nie stałą cechę ani zaburzenie.

Czasem jest to element budowy strukturalnej

Stałe, wyraźne albo jednostronne uwypuklenie może towarzyszyć między innymi:

  • pectus excavatum,
  • pectus carinatum,
  • asymetrii chrząstek żebrowych,
  • skoliozie i rotacji tułowia,
  • zaburzeniom rozwojowym klatki piersiowej,
  • niektórym chorobom tkanki łącznej.

W skoliozie nie chodzi jednak wyłącznie o jedno „wystające żebro”. Zmiana jest trójwymiarowa i obejmuje rotację kręgów, ustawienie żeber, asymetrię klatki oraz całego tułowia.

Podobnie sama widoczność żeber nie jest podstawą do podejrzewania zespołu Ehlersa-Danlosa czy zespołu Marfana. Do takiej oceny potrzebny jest znacznie szerszy obraz kliniczny.

Czasem jest to adaptacja do ciąży

W ciąży rosnąca objętość jamy brzusznej zmienia warunki pracy przepony i całego układu oddechowego. Zwiększa się udział ruchu klatki piersiowej, a dolny łuk żebrowy może się poszerzać.

Nie jest to automatycznie „zepsuty wzorzec”. To fizjologiczna adaptacja organizmu do zmieniających się warunków.

Po ciąży część tych zmian może się cofnąć. Część może pozostać jako cecha strukturalna, a część może wiązać się z odzyskiwaniem koordynacji tułowia, ciśnienia i oddechu.

Nie oznacza to jednak, że każda kobieta po ciąży powinna rozpocząć intensywny program „zamykania żeber”.

Czasem ustawienie klatki wiąże się z chorobą oddechową

W astmie, przewlekłej obturacji i hiperinflacji mogą zmieniać się:

  • objętość płuc pod koniec wydechu,
  • położenie i kształt przepony,
  • orientacja żeber,
  • aktywność mięśni oddechowych,
  • strategia pokonywania oporu w drogach oddechowych.

Jeśli wydech nie kończy się przed rozpoczęciem kolejnego wdechu, klatka może pozostawać na relatywnie większej objętości.

To jednak nie oznacza, że patrząc na żebra, możemy rozpoznać hiperinflację, astmę albo POChP. Do tego potrzebujemy wywiadu, oceny objawów, a czasem spirometrii, próby rozkurczowej, badań wysiłkowych lub konsultacji pulmonologicznej.

Widoczny rib flare nie jest testem czynnościowym płuc.

Czasem problem dotyczy samego łuku żebrowego

Jeżeli odstającemu żebru towarzyszą ból, klikanie, przeskakiwanie, poczucie przesuwania się albo nasilenie objawów przy skręcie, kaszlu czy pochylaniu, warto pomyśleć również o problemach lokalnych.

Jednym z nich jest zespół ślizgającego się żebra, w którym znaczenie ma nadmierna ruchomość chrząstek i dolnych żeber. W takiej sytuacji przydatne może być dynamiczne USG.

I ponownie: nie jest to problem, który rozwiązuje się instrukcją „oddychaj dolnymi żebrami”..

Dolne żebra nie powinny być stale schowane

Wiele ogólnych porad opiera się na założeniu, że prawidłowa klatka powinna być zawsze ustawiona idealnie nad miednicą, a dolne żebra pozostawać możliwie płasko i nieruchomo.

Tymczasem dolna klatka piersiowa musi być podatna na zmianę kształtu.

Łuk żebrowy tworzą przede wszystkim chrząstki żeber od siódmego do dziesiątego. Na jego ruch wpływają:

  • przepona,
  • mięśnie międzyżebrowe,
  • mięśnie brzucha,
  • ciśnienie w jamie brzusznej,
  • ciśnienie w klatce piersiowej,
  • sprężystość płuc i ściany klatki,
  • pozycja kręgosłupa,
  • ruch całego tułowia.

Klatka ma być jednocześnie wystarczająco stabilna i wystarczająco elastyczna. Nie jest sztywnym pudełkiem, które trzeba raz ustawić i już nigdy nie pozwolić mu się z tej pozycji ruszyć.

Przepona może rozszerzać dolne żebra. I to jest normalne

W spoczynku część żebrowa przepony przylega do wewnętrznej powierzchni dolnej klatki. Obszar ten nazywamy strefą przylegania, czyli zone of apposition.

Podczas wdechu przepona się kurczy. Obniża się jej środek ścięgnisty, zmieniają się ciśnienia w klatce i jamie brzusznej, a dolne żebra mogą rozszerzać się na boki i ku przodowi.

To nie jest błąd.

Przepona nie działa wyłącznie jak tłok poruszający brzuch do przodu. Jest częścią mechanicznego układu, w którym ruch brzucha i dolnej klatki pozostają ze sobą sprzężone. Dlatego podczas oddechu naturalnie zachodzi rotacja zewnętrzna dolnych żeber.

Problemem może być natomiast:

  • brak płynnego powrotu żeber podczas wydechu,
  • bardzo mała zmiana objętości klatki,
  • gwałtowny i nadmierny ruch,
  • wyraźna asymetria,
  • ograniczenie ruchu bocznego lub tylnego,
  • strategia niedostosowana do zadania,
  • nadmierny wysiłek potrzebny do wykonania oddechu.

Nie chodzi więc o to, żeby żebra się nie ruszały. Chodzi o to, żeby potrafiły się poruszać i wracać w sposób adekwatny do sytuacji.

Mięśnie brzucha nie są przełącznikiem „włączone–wyłączone”

Kolejne częste uproszczenie brzmi:

Żebra odstają, ponieważ mięśnie brzucha są słabe.

Mięśnie brzucha rzeczywiście mogą wpływać na ustawienie dolnych żeber. Wspierają wydech, regulują ciśnienie w jamie brzusznej, stabilizują tułów i przygotowują układ do kolejnego wdechu.

Nie oznacza to jednak, że powinny być stale mocno napięte.

Ich aktywność zmienia się zależnie od pozycji, obciążenia i zadania. Inaczej pracują podczas spokojnego leżenia, inaczej w staniu, podczas biegu, kaszlu, podnoszenia ciężaru czy mówienia.

Nie są albo całkowicie wyłączone, albo maksymalnie włączone.

Co więcej, ciągłe wciąganie brzucha i agresywne wciskanie żeber w dół może ograniczać zdolność klatki do ruchu oraz zwiększać wysiłek oddechowy.

Napinanie nie zawsze oznacza lepszą kontrolę. Czasami oznacza po prostu więcej sztywności.

Czy odstające żebra są problemem?

Najczęściej nie są problemem samym w sobie.

Jeżeli taki kształt klatki:

  • jest obecny od wielu lat,
  • jest względnie symetryczny,
  • nie postępuje,
  • nie powoduje bólu,
  • nie towarzyszy mu duszność,
  • nie ogranicza wysiłku,
  • nie wiąże się z deformacją mostka lub kręgosłupa,

może być zwyczajnym wariantem budowy.

Nie ma wtedy podstaw, aby przekonywać człowieka, że jego przepona nie działa, brzuch jest wyłączony, a żebra trzeba przez cały dzień kontrolować.

Wygląd może jednak stać się ważną wskazówką, jeżeli towarzyszą mu inne obserwacje, na przykład:

  • klatka prawie nie zmniejsza objętości po spokojnym wydechu,
  • kolejny wdech rozpoczyna się bardzo szybko,
  • oddechy są duże i częste,
  • pojawiają się liczne westchnienia – jako dopełniania powietrzem,
  • ruch żeber jest gwałtowny lub asymetryczny,
  • widoczna jest duża praca szyi i obręczy barkowej,
  • występuje paradoksalny ruch brzucha lub klatki,
  • pojawia się duszność nieadekwatna do obciążenia,
  • obecne są objawy hiperwentylacji.

Wtedy rib flare nie staje się diagnozą. Jest jednym z elementów, które warto uwzględnić w szerszej ocenie.

Rib flare a zaburzenia wzorca oddechowego

Można mieć wyraźnie widoczny łuk żebrowy i prawidłowo regulować oddychanie.

Można też mieć klatkę wyglądającą bardzo „książkowo” i jednocześnie doświadczać hiperwentylacji, nieregularnego rytmu, duszności, częstego wzdychania albo nieprawidłowej odpowiedzi na wysiłek.

Zaburzenia wzorca oddechowego są zjawiskiem heterogenicznym. Mogą obejmować różne proporcje problemów mechanicznych, biochemicznych i psychofizjologicznych.

Sam wygląd żeber nie jest więc ani koniecznym, ani wystarczającym objawem takiego zaburzenia.

Klatka pozostająca „bardziej na wdechu”

U części osób obserwujemy klatkę, która pod koniec wydechu pozostaje na relatywnie dużej objętości.

Może temu towarzyszyć:

  • krótki albo urywany wydech,
  • szybkie rozpoczynanie kolejnego wdechu,
  • duża objętość oddechowa,
  • silna praca mięśni wdechowych,
  • trudność z rozluźnieniem brzucha,
  • częsta potrzeba nabierania większej ilości powietrza.

Możemy wtedy roboczo mówić o strategii bardziej wdechowej lub ograniczonej zdolności do zmniejszania objętości klatki.

To wciąż nie znaczy, że przepona jest „zablokowana”, nieaktywna albo spłaszczona przez złą postawę. Takie wnioski wymagałyby dodatkowych danych.

„Oddychaj brzuchem” nie zawsze jest rozwiązaniem

Instrukcje oddechowe zmieniają proporcje ruchu brzucha i klatki. Polecenie „oddychaj do brzucha” może zwiększyć ruch przedniej ściany brzucha, ale nie jest uniwersalnym testem ani terapią.

U osoby, która już podczas każdego wdechu mocno wypycha brzuch do przodu, kolejna instrukcja, by robiła to jeszcze intensywniej, może utrwalać jednowymiarowy wzorzec.

Celem nie powinien być jak największy ruch brzucha.

Bardziej interesuje nas zdolność do:

  • spokojnego regulowania objętości oddechu,
  • rozszerzania klatki w różnych kierunkach,
  • płynnego wydechu,
  • zmiany strategii zależnie od pozycji i zadania,
  • oddychania bez nadmiernego napięcia i wysiłku.

Jak oceniać odstające żebra klinicznie?

Zamiast pytać wyłącznie:

Czy żebra odstają?

lepiej zapytać:

Dlaczego wyglądają w ten sposób i czy ma to znaczenie dla funkcji albo objawów tej osoby?

Zacznij od wywiadu

Warto ustalić:

  • Czy żebra wyglądały tak już w dzieciństwie?
  • Czy zmiana pojawiła się niedawno?
  • Czy postępuje?
  • Czy jest jednostronna?
  • Czy pojawiła się po ciąży, urazie, operacji albo dużej zmianie masy ciała?
  • Czy występuje ból, tkliwość, klikanie lub przeskakiwanie?
  • Czy pacjent ma astmę, przewlekły kaszel albo trudność z wydechem?
  • Czy pojawia się duszność, głód powietrza lub częste wzdychanie?
  • Jak wygląda tolerancja wysiłku?
  • Czy występuje chrapanie, oddychanie przez usta albo nieprawidłowa regeneracja po śnie?
  • Czy obecne są cechy pectus, skoliozy albo zaburzenia tkanki łącznej?

Sam wywiad często pozwala odróżnić cechę obecną od lat od zmiany, która wymaga dalszej diagnostyki.

Obejrzyj klatkę w różnych warunkach

Nie tylko w jednym, starannie ustawionym zdjęciu.

Warto porównać:

  • stanie i leżenie,
  • swobodny oddech,
  • spokojny wydech,
  • większy wdech,
  • unoszenie ramion,
  • zgięcie i wyprost tułowia,
  • rotację,
  • ruch funkcjonalny,
  • reakcję na obciążenie i wysiłek.

Sprawdzamy, czy ustawienie jest stałe, czy dynamiczne. Czy zmienia się z pozycją? Czy jest symetryczne? Czy wiąże się z bólem? Czy żebra potrafią płynnie się rozszerzać i wracać?

Oceń oddychanie, nie tylko wygląd

Znacznie więcej informacji mogą dać:

  • częstotliwość oddychania,
  • regularność rytmu,
  • wielkość oddechów,
  • długość i jakość wydechu,
  • synchronizacja klatki i brzucha,
  • obecność pauzy po wydechu,
  • aktywność szyi i obręczy barkowej,
  • zdolność do mówienia i ruchu bez duszności,
  • reakcja na wysiłek,
  • objawy sugerujące hiperwentylację.

Przy podejrzeniu zaburzeń biochemicznych pomocna może być kapnografia. Przy świstach, kaszlu, duszności albo ograniczeniu wydolności potrzebne mogą być badania pulmonologiczne.

Nie wykonujemy ich jednak tylko dlatego, że ktoś ma widoczne dolne żebra.

Oceń strukturę, gdy coś budzi wątpliwość

Przy dużej asymetrii, progresji lub widocznej deformacji warto ocenić:

  • mostek,
  • kształt całej klatki,
  • rotację tułowia,
  • kręgosłup,
  • łopatki,
  • elastyczność deformacji,
  • etap wzrastania u dziecka.

W przypadku podejrzenia wad klatki piersiowej lub skoliozy o dalszej diagnostyce powinien decydować odpowiedni specjalista.

Ciężkości deformacji nie ocenia się na podstawie tego, jak bardzo „odstają żebra” na zdjęciu z telefonu.

Jak pracować z rib flare?

Najważniejsza zasada brzmi:

Nie leczymy wyglądu bez ustalenia, jaki problem rzeczywiście próbujemy rozwiązać.

Celem terapii może być poprawa:

  • bólu,
  • komfortu oddychania,
  • tolerancji wysiłku,
  • ruchomości klatki,
  • kontroli tułowia,
  • zdolności do regulowania objętości oddechu,
  • koordynacji oddechu z ruchem.

Cel nie powinien automatycznie brzmieć: „schować żebra”.

Gdy jest to wariant budowy bez objawów

Najbardziej adekwatną interwencją może być edukacja.

Czasami najlepsze, co możemy zrobić, to wyjaśnić, że człowiek nie jest zepsuty i nie musi cały dzień wciągać brzucha.

Nie mamy dowodów, że bezobjawowa osoba odniesie korzyść z ciągłego ustawiania żeber, zaciskania brzucha czy pilnowania, aby kąt podżebrowy zawsze wyglądał tak samo.

Gdy widzimy dynamiczną strategię oddechową

Możemy pracować nad:

  • ograniczeniem niepotrzebnie dużych oddechów,
  • spokojnym i niewymuszonym wydechem,
  • odzyskiwaniem ruchu bocznego i tylnego dolnych żeber,
  • zmniejszaniem nadmiernej pracy szyi,
  • płynnym powrotem klatki po wdechu,
  • przechodzeniem między różnymi strategiami,
  • koordynacją oddechu z ruchem.

Nie chodzi o maksymalne wydmuchiwanie powietrza ani agresywne wciskanie żeber w dół.

Wydech ma umożliwić sprężysty powrót klatki, a nie stworzyć kolejną sztywną pozycję, której trzeba pilnować przez resztę dnia.

Gdy problem pojawia się podczas ruchu

Pomocna może być praca nad:

  • kontrolą tułowia bez nadmiernego wyprostu,
  • koordynacją żeber i miednicy,
  • sięganiem,
  • rotacją,
  • ruchem nad głowę,
  • przysiadem i zawiasem biodrowym,
  • ćwiczeniami jednostronnymi,
  • przenoszeniem obciążenia,
  • stopniowaniem wysiłku.

Pozycja 90/90, dead bug, klęk podparty czy leżenie bokiem mogą być użytecznymi narzędziami. Nie są jednak uniwersalnym protokołem na rib flare.

O ich wartości decyduje test–retest.

Czy po ćwiczeniu pacjent oddycha swobodniej?
Czy zmniejsza się ból?
Czy łatwiej wykonuje ruch?
Czy poprawia się tolerancja obciążenia?

Jeżeli zmienił się jedynie wygląd żeber w jednej pozycji, nie musi to jeszcze oznaczać istotnej poprawy.

Gdy jest to deformacja strukturalna

Ćwiczenia mogą poprawiać sprawność, ruchomość, siłę, tolerancję wysiłku i kontrolę oddechu.

Nie należy jednak obiecywać, że ćwiczenia zmienią kształt dojrzałych chrząstek albo „przestawią” klatkę dorosłej osoby.

U rosnących pacjentów z pectus carinatum stosuje się specjalistyczne leczenie uciskowe. W pectus excavatum, zależnie od wieku, objawów, elastyczności klatki i wyników badań, rozważa się między innymi terapię vacuum bell lub leczenie operacyjne.

To są jednak zupełnie inne sytuacje niż subtelnie widoczny łuk żebrowy u zdrowej, bezobjawowej osoby.

Gdy występuje choroba oddechowa

Najpierw leczymy przyczynę.

Znaczenie może mieć:

  • kontrola astmy,
  • leczenie obturacji,
  • rehabilitacja pulmonologiczna,
  • ograniczanie hiperinflacji,
  • trening wysiłkowy,
  • nauka bardziej ekonomicznego oddychania.

„Korygowanie żeber” bez zajęcia się drogami oddechowymi byłoby próbą pracy nad cechą towarzyszącą, a nie nad głównym problemem.

Czego nauka obecnie nie potwierdza?

Nie mamy dobrych podstaw, aby twierdzić, że:

  • rib flare zawsze oznacza słabe mięśnie brzucha,
  • zawsze wynika z przodopochylenia miednicy,
  • jest dowodem nieaktywnej albo spłaszczonej przepony,
  • automatycznie powoduje ból kręgosłupa,
  • szeroki kąt podżebrowy zawsze oznacza wzorzec ekstensyjny,
  • każdy kąt większy niż 90 stopni jest patologiczny,
  • zaburzenie wzorca oddechowego można rozpoznać na podstawie zdjęcia,
  • kilka tygodni ćwiczeń trwale zmieni strukturę żeber dorosłej osoby.

Mamy badania dotyczące mechaniki klatki, pracy przepony, deformacji typu pectus, skoliozy, chorób płuc i różnych instrukcji oddechowych.

To nie jest jednak to samo, co potwierdzenie jednego uniwersalnego protokołu chowania żeber.

Trzy pytania, które warto zadać

Kiedy widzę odstające żebra, patrzę na nie przez trzy filtry.

1. Struktura

Czy jest to stała geometria klatki? Czy ustawienie jest obecne od dawna, niezmienne i niezależne od pozycji?

2. Zachowanie

Czy żebra zmieniają swoje ustawienie podczas wydechu, ruchu, zmiany pozycji i obciążenia?

3. Funkcja

Czy towarzyszą temu ból, duszność, ograniczenie wydolności, zaburzenia wentylacji albo trudność z kontrolą ruchu?

Dopiero po przejściu przez te trzy poziomy możemy zdecydować, czy w ogóle trzeba z tym pracować i jaki powinien być rzeczywisty cel terapii.

Bo nie każde odstające żebro trzeba schować.

Czasem warto poprawić zdolność klatki do ruchu i powrotu.
Czasem trzeba zająć się regulacją oddychania.
Czasem leczyć drogi oddechowe.
Czasem dokładniej zbadać strukturę.

A czasem trzeba po prostu przestać robić problem z normalnej anatomii.

Jeżeli chcesz więcej dowiedzieć się o oddychaniu i poznać skuteczne metody treningu oddechowego... ⏬ :)

Dodatkowo, dostaniesz za darmo eBooka “Oddychanie nosem – Przewodnik”

Zapisując się do newslettera wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych w postaci adresu e-mail przez sofizjo.pl w celu przesyłania na podany przeze mnie adres e-mail newslettera oraz informacji handlowych na podstawie art. 6 ust. 1 pkt. a RODO oraz art. 10 ust. 2 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, jak również w celu weryfikacji listy subskrybentów ww. newslettera.Oświadczasz, że zapoznałeś/aś się z klauzulą informacyjną dot. przetwarzania moich danych dostępną tutaj.